Archiwum dla mar 2009
Sobotni brązowy cukier
31 mar 2009
Weekend już za nami, jednak byłoby nie ładnie z mojej strony gdybym nie wspomniał o gorączce sobotniej nocy czyli o naszych przypadkowych wypadach na miasto. Szanghaj to miejsce mocno rozrywkowe, często określane mianem księcia [...]
Ja, Chińczyk cz.2
29 mar 2009
Droga dla oczekującego rezydenta usypana jest wieloma przeszkodami. Dla mnie kolejną był Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Jako, że nie mam żadnego agenta, który poprowadził by mnie przez biurokratyczny labirynt, znów korzystając z zielonego rumaka, ruszyłem na podbój [...]
Nanshi czyli stare miasto
27 mar 2009
Po krótkiej przerwie w „nadawaniu” wróciłem na ulice Szanghaju. Tym razem w poszukiwaniu przygody wybrałem stare miasto zwane Nanshi położone niedaleko rzeki Huangpu. Gdyby ktoś zapytał wcześniej jak takie miejsce sobie wyobrażam bez wahania rzekłbym [...]
Happy Birthday, Ewa
25 mar 2009
Wszystkiego najlepszego siostra! Tego życzę Tobie ja i kilku Twoich znajomych z Szanghaju ;) Jak się okazuje jest ich sporo i to z całego świata. Sami mnie zaczepiali abym przekazał Tobie życzenia. Byłem lekko zaskoczony, ale pozytywnie ;) Z panią na końcu nie mogłem się dogadać dlatego wysyła życzenia na migi.
Zwyczaje i nadzwyczaje
20 mar 2009
Dni ostatnie, choć słoneczne nie przyniosły ze sobą żadnej historii wartej wspomnienia, więc skupiłem się na obserwacji otoczenia.
Po pierwsze, nie daj się zwieść stereotypom. Chińczyk mały nie jest! Jeśli kiedykolwiek mieliśmy argument wzrostu w dyskusji to właśnie go nam zabrali [...]
Polonia
16 mar 2009
“Konsulat Generalny RP informuje, iż wśród szanghajskiej Polonii funkcjonuje zwyczaj nieformalnych spotkań w każdy drugi piątek miesiąca w godzinach wieczornych w pubie irlandzkim The Blarney Stone.”
To też poszliśmy. Lokal znajduje się niedaleko, tym bardziej szkoda było nie spróbować [...]
Ja, obywatel Chin…
13 mar 2009
…a właściwie tymczasowy rezydent. Dzisiaj miasto płakało kiedy ruszyłem na badania potrzebne do tymczasowego pobytu na terenie Chin. Ciepło ale deszczowo i mgliście. Na miejsce dotarłem mokry. Connie, dziewczyna od Asi z pracy wypisała na kartce punkt po punkcie co mam zrobić aby trafić na badania co też uczyniłem [...]
Chińska przygoda
10 mar 2009
A więc byłem dzisiaj na długim spacerze. Wiem, tak się nie zaczyna wiadomości, ale tak mi się podoba, trochę jak wprowadzenie w filmach Scorsese’ego.
Zapomniałem karty na metro, więc wybrałem się pieszo wzdłuż głównej drogi i naszej linii metra (zielona, numer 2). Pogoda sprzyjała, 16-18 stopni optymalnie pasowała do mojego stroju [...]
