Targ insektów, targ staroci

Czekasz na te ciepłe dni, smęcisz pod nosem, a jak już nadejdą nie wiesz gdzie zroszoną masę ciała schować. Już zapomniałem, że można się spocić wjeżdżając windą, a to dopiero początki zabawy w chowanego z upałem. Dobrze, że chociaż sezon deszczowy za nami.

Ruszyłem temat targu insektów z dwóch powodów: 1. ostatnio nie wychylam nosa z pracy, 2. sporo wizytatorów pyta i najczęściej błądzi.

Odwiedzając to miejsce po raz pierwszy też miałem kłopoty z lokalizacją, taksówkarz miał kłopoty, mieszkaniec tej samej ulicy miał kłopoty. Nie wiem skąd to się wzięło bo miejscówka jest dość łatwa do znalezienia, a okolica bogata w atrakcje dla świeżych tursytów. Chaosik uliczny, stragany, barwne zapachy i „starocie”, które zapewne jednej wiosny nie mają za sobą.

Samo insektowo jak czasem trafia nam się owo miejsce nazywać warto zobaczyć póki jeszcze istnieje. Dźwięk świerszczy w wiklinowych koszykach to pierwsze co zwraca uwagę, do tego „gilanie” i karmienie insektów i wystawka robali. Jest też ciemna strona bo stragarze handlują również zwierzaczkami, trzymając je w nieciekawych warunkach. Don Kichotem nie jestem, więc jedynie potępiam. Skoro Chiny chcą teraz być zielone i przyjazne naturze liczę na szybszą edukację i nacisk na prawa zwierząt… stąd stwierdzenie „póki jeszcze istnieje”.

Jeśli jednak nie chcesz świerszcza, który odstrasza robactwo natomiast może wprowadzić Cię w trans samobójczy, jest też inna opcja zakupów po drugiej stronie ulicy – targ staroci. Sprzedawcy koszą kasę na laowai’ach jak mogą i mimo ostrych targów, na deskach zawsze leży tursyta. Lubie na to patrzeć, nie znoszę w tym uczestniczyć, a pojęcie o cenach jako takie już mam.

Szukasz mini-popiersia Hitlera, zastawy z oficjelami rządu Chińskiego lub też ręcznika, maski, monety, tutaj będziesz szczęśliwy ;)

Jak dotrzeć:
405 Xizang Nan Lu (blisko Fuxing Dong Lu lub stacji metra Laoximen) 西藏南路405号 (近复兴东路)

Napisane przez:

komentarzy 10 do “Targ insektów, targ staroci”

  1. Czerwiec 29, 2011 o godz. 5:43 pm, Jarr pisze:

    Przypomniało mi się co nieco, JA CHCĘ DO SHANGHAJU!!!

  2. Czerwiec 29, 2011 o godz. 6:02 pm, Matka Polki pisze:

    a ja trafilam bez problemu :) moje zdjęcia insektów wciąż dojrzewają na twoim komputerze, mam nadzieję. jak rownież żywię nadzieję , że je kiedyś odzyskam ;)

  3. Czerwiec 29, 2011 o godz. 6:04 pm, Matka Polki pisze:

    dolączam się do Jarra, ja tez chcę do Shanghaju!

  4. Czerwiec 29, 2011 o godz. 8:26 pm, kriss pisze:

    @Jarr: upał nie odstrasza? :-)
    @Matka Polki: zdjęcia są, nie starzeją się jeszcze, przyjedzie czas żona odda :)

  5. Czerwiec 29, 2011 o godz. 9:45 pm, Jarr pisze:

    Wolę żar z nieba w SHA niż GDA ;)

  6. Czerwiec 29, 2011 o godz. 10:10 pm, jungle jessus pisze:

    kurna jakbym tam był

  7. Czerwiec 30, 2011 o godz. 4:58 pm, Jarr pisze:

    @Jungle Jessus: A nie zabrali Cię tam, przecież mają prowizję od sprzedaży :p

  8. Czerwiec 30, 2011 o godz. 7:21 pm, sis pisze:

    a mi się wydawało że nasz przewodnik bez problemu poradził sobie z doprowadzeniem nas na ten targ ;) przyłączam się do pozostałych: też chciałabym znowu do Sha!!!!

  9. Lipiec 10, 2011 o godz. 6:26 am, Żana pisze:

    A oni insekty sprzedają na karmówkę dla gadów?
    Ja mam to na co dzień…
    Czy jakieś inne mają plany co do tych żyjątek?
    np. mniam mniam;)

  10. Lipiec 10, 2011 o godz. 10:33 am, Kriss pisze:

    Tu o dziwo chodzi o kolekcjonerskie hobby. Swierszcze wiszą sobie i straszą inne robactwo, a reszta to nie mam pojęcia :-) no i larwy są dla ptaszków.

Zostaw komentarz