Rejs po Halong Bay

To był zasłużony dwudniowy relaks po hanoiskim jazgocie. Dzień wcześniej negocjowany transport do późnych godzin nocnych zakończył się remisem. Tak zwana sytuacja „win-win”: on dostał trochę więcej, my się nie pozabijaliśmy :)

Już nie pamiętam jak trafiłem na trop Halong Bay, ale było to nie tak dawno. Zatoka położona 164km od stolicy Wietnamu wypełniona jest blisko dwoma tysiącami skalistych wysepek. Znajomi Chińczycy mówią, że zbytnio przypomina okolice Yangshuo, aby wybierać się tam specjalnie, ale nie mogę się z tym zgodzić. To zupełnie inne doświadczenie, nie tylko ze względu na widoki, ale na sposób zwiedzania.

Popularną formą jest rejs drewnianym statkiem przez turystyczny szlak archipelagu. Wygody i atrakcje możesz wybierać spośród licznych ofert i około 500 pływających łodzi. Od luksusów po pływające wraki załadowane imprezową watachą. Sam może bym na takową chciał się załapać, ale nie kiedy co roku jakiś wrak ląduje na dnie. Tu wielu kompromisów nie było.

Organizatorzy z jakiś nieznanych mi przyczyn potraktowali nas jako noworzeńców z przyzwoitką ;) Otrzymując klucze do obu kajut gospodarz szepnął na ucho: „Powitalne wino dla Pana i żony czeka na stoliku nocnym”. Bardzo miły gest choć i tak byliśmy w tym temacie przygotowani. Jedna ze wskazówek ciągle powtarzanych przez tych co już byli brzmi: „Zrób zapasy, stop. Drogo na pokładzie, stop!”.

Pogoda dostarczyła tyle samo atrakcji co program rejsu. Był deszcz z boku i z góry, był wiart, szkwał co zerwał płócienny dach i naruszył aluminiową konstrukcję altany, było słońce, był też upał. Przyznam, że jak na tak skondensowany rejs można było się po ludzku wyluzować. Może to ten kontrast między Hanoi a zatoką Halong, może sam rejs, a może towarzystwo ;)

Halong Bay to obowiązkowy punkt wycieczki po północnym Wietnamie. Warto zahaczyć choć na chwilę. Popływać kajakiem, przeżyć chwilę trwogi podczas szkwału, wznieść toast podczas happy hour i w drogę. W dzień powrotu do bazy czekała nas kolejna przygoda i nocna trasa w górę Wietnamu.

Napisane przez:

komentarze 4 do “Rejs po Halong Bay”

  1. Grudzień 15, 2011 o godz. 5:09 pm, Sophia pisze:

    wspaniala wycieczka .. przepiekne widoki. Szkoda, ze mnie z Wami nie bylo. buziaki, s

  2. Grudzień 15, 2011 o godz. 6:58 pm, sis pisze:

    „tak se pływamy” ;)))))))) Chuck powinien powiedzieć tak se wiosłujemy ;))),po prostu pięknie!!!

  3. Grudzień 19, 2011 o godz. 7:49 am, Agata pisze:

    Zatoka piratów :) Nawet jeśli skarbów nie odkryliście, widoki to rekompensują. Bajkowo…

  4. Grudzień 20, 2011 o godz. 6:53 pm, matka rodzicielka pisze:

    To był prawdziwy raj….była to niespodzianka,ale już przeczuwałam,że czeka mnie fantastyczna przygoda,do dziś jak zamknę oczy widzę te przepiękne widoki :))) nie da się tego opisać ani przekazać przez zdjęcia,łzy same napływały do oczu ze szczęścia.Życzę wszystkim aby zakosztowali tego raju!

Zostaw komentarz